W tym roku miałam niesamowite szczęście do Grecji, zrobiłam tam materiał aż dwa razy! Bardzo mnie to cieszy, ponieważ chciałam spróbować jak to jest pracować za granicą. Dominika i Niko to polsko – grecka para, która zaprosiła mnie na weekend do Aten. Organizowali tam swój ślub w jednym z ładniejszych miejsc: palmy, piękna pogoda, wymarzony widok – wszystko jak z Pinteresta! I do tego Dominika wszystko zorganizowała sama (#brawadladominiki! ). W Polsce właściwie mało rzeczy już mnie dziwi, wiem mniej więcej w jakim regionie jakie są zwyczaje, za to Europa to dla mnie wciąż wielką tajemnicą! I na przykład dzięki tej parze dowiedziałam się, że w Grecji jest zwyczaj urządzania późnych ślubów. Pary zazwyczaj zaczynają obrządek zaślubin około 19:00. Na zdrowy rozsądek niby nic zaskakującego, przecież wcześniej jest bardzo gorąco, ale jednak długo musiałam się pocieszać – tak szybko zrobiło się ciemno i ten zapierający dech w piersiach widok już jest niedostępny. Na szczęście ten piękny widok mogłam sfotografować również dzień wcześniej, rzuciłam zdjęcia z tego wydarzenia pomiędzy tymi z dnia ślubu. Dominika i Niko brali ślub w obrządku prawosławnym, być może nie wiecie, ale w tej tradycji nie wypowiada się słów przysięgi. Parze zależało powiedzieć sobie coś od siebie dlatego dzień wcześniej spotkali się sami nad brzegiem morza i złożyli między sobą obietnice. Uwierzcie mi – w takich momentach cieszę się, że mogę schować się za aparatem bo płakałabym jak bóbr. Już tyle lat fotografuję śluby, a wciąż takie momenty bardzo mnie dotykają.  Pozostawiam Was z malutkim wycinkiem tego greckiego ślubu.

 

SHARE