Miałam od dawna ochotę zrobić super prostą sesję, składającą się z trzech kolorów i jakimś totalnie odjechanym bukietem. Udało mi się. Zima to sprzyjający czas na długo odkładane pomysły. Razem z łódzką ekipą ślubniaków, czyli firm które mogę Wam 100% polecić do zadań specjalnych jakim jest Wasz ślub, spotkaliśmy się dość spontanicznie, bo bez konkretnego scenariusza i planu, a wszystko wyszło dokładnie tak jak chciałam. Korzystając z uprzejmości Agaty, właścicielki Retro Studio, wykorzystaliśmy tą fajną przestrzeń studia fotograficznego ze światłem dziennym. Monochromatyczny bukiet ślubny to dość odważna propozycja, ale ponoć do odważnych świat należy. Będę to powtarzać zawsze  – ślub jest Twój i Twojego ukochanego, wiec bądźcie szaleni i róbcie swoje. Zapraszam Was w świat różu, bieli i czerni. W zamyśle miała to być nowoczesna, miejska Panna Młoda z nutką romantyzmu w sercu :) Oczywiście muszę wspomnieć tu o naszej cudownej parze, która przyjechała do nas z Krakowa: Patrycja i Bartek. To jest tajemnica kosmosu, że zawsze spotykam ludzi z którymi się super dogaduje – tutaj nie było inaczej. Zobaczcie jacy oni są fantastyczni!

Fotograf: Lucky in love

Miejsce: Retro Studio

Kwiaty: Azea Dekoracje

Papeteria, topper: Decoris

Suknia: Panna na wydaniu

Wizaż: Aga Zajdel

Obrączki i kolczyki: Mokave

Biżuteria do włosów: Jeżka

Tort: Oleńka Cukiernia

 

 

SHARE