Czuję, że trochę wybłagałam wiosnę tymi ostatnimi wpisami ze słonecznych krajów aby w końcu się u nas pojawiła. Wyglądam za okno i jakby wszystko się zgadza. Słońce – jest, śniegu – brak, śpiewające ptaszki – są, dobry humor – jest! Dlatego dzisiaj chciałam Wam pokazać moją kolejną zagraniczną przygodę z zeszłego roku. Malwina i Federico to „moja” para z 2018 roku. Zaprosili mnie na sesję narzeczeńską do siebie, swojego ukochanego Varese we Włoszech. To był na prawdę wspaniały weekend. Jedliśmy pyszną pizze (dobre jedzenie to podstawa miłości oraz nowych przyjaźni!), piliśmy wieczorami grappe i wsłuchiwałam się w ich piękne historie. To było niezwykłe doświadczenie móc zbliżyć się tak do nich tak bardzo. Malwina to niezwykle wrażliwa osoba, właściwie każdy przedmiot w ich domu ma swoją historie i wszystko wygląda na to, że na ich ślubie będzie podobnie. Aż trudno mi uwierzyć, że połączył nas mój komentarz pod jednym ze zdjęć sukien Agnieszki Światły o tym, że marzy mi się Panna Młoda w tej sukni – okazało się, że podobny gust nas połączył i trafił „swój na swego”. Już za miesiąc ich ślub – będzie pięknie!

 

 

ego d

 

 

SHARE