Mroźne styczniowe popołudnie, jak to bywa w Polsce zimą – bez śniegu :) Ale wciąż z przytulną atmosferą świąt i rodzinną bliskością. Taki był dzień ślubu Ani i Macieja w moim odczuciu. Pobrali się wśród samych najbliższych, bardzo kameralny ślub na około trzydzieści osób. Dzięki stylizacji Ani, jej pięknej prostej sukni, błękitnemu płaszczykowi, rękawiczek i oczywiście super stylowego toczka, zakochałam się w zimowych rodzinnych ślubach, właśnie w takim wydaniu. Wesele odbyło się w hotelu Rezydencja w Legnicy, które podtrzymywało retro atmosferę imprezy. Drewno, piękne żyrandole i ozdobne tapety. Jednym słowem klimat był filmowy.

Maciej i Ania cudownie rozpoczęli mój fotograficzny sezon 2018. Trzymam kciuki, aby trafiały mi się cały czas pary o takich osobowościach… i oczywiście z takim poczuciem humoru!

 

SHARE